pośrodku dużego ogrodu
dwa króliki – pan i pani
żyły sobie w białym domku
z czerwonymi okienkami […]

długo nie musieli czekać
by cudowna rzecz się stała
długoucha śliczna Miffy
w białym domku zawitała

Odwiedzając Holandię postanowiliśmy zajrzeć także do Miffy. W Utrechcie, gdzie urodził się jej autor – Dick Bruna, znajduje się Nijntje Museum, gdzie spotkamy tą słodką króliczkę. To miejsce świetne dla maluchów – niezależnie czy znają książeczkę lub bajkę o Miffy.

Co to takiego

Nijntje to po holendersku nasza Miffy. Jej muzeum to świetne miejsce dla maluchów. Znajdziemy tu 10 pokoi, każdy o innej tematyce. Każdy z nich zachęca małe dzieci do odkrywania świata wokół nich. Wszystko to we wspaniałym otoczeniu – prosto z bajek o Miffy.

Nasze wrażenia

Myślę, że najważniejsze tutaj są wrażenia Bajtla. Ten punkt naszej wycieczki był zdecydowanie z myślą o nim. I trafiliśmy w 10tke!

W jednym z pokoi Bajtel mógł wejść do domku Miffy, pogotować w jej kuchni, zajrzeć do łóżeczka. Zasadził kwiatki w ogródku i majsterkował w ogrodowej szopie.

W innym miejscu mógł zostać lekarzem, a także zważyć się i zmierzyć. Można było zobaczyć jak wznosi się balon, stworzyć arcydzieło i oczywiście poznać historię Miffy.

Najcudowniejsze jednak było miasteczko, gdzie dzieci mogły jeździć autobusem, poruszać ciuchcią, podnosić i opuszczać szlaban i pomykać po ulicach rowerkami. Bajtel był przeszczęśliwy i długo nie chciał przejść dalej!

Nam też bardzo się tutaj podobało. Naprawdę można było odnieść wrażenie, że wkroczyło się w świat Miffy. Szczegóły dopięte były na ostatni guzik. Wszystko było tutaj pod najmłodszych turystów. Mieli tu dużo frajdy, mogąc uczyć się przez zabawę.

Dla małych podróżników, zwłaszcza takich w wieku 1-5 lata, bardzo polecamy!

Miffy’s Traffic Light

To nie jedyne nawiązanie do Miffy w Utrechcie. W odległości około 20 minut spacerkiem znajdziemy uliczne światła Miffy. Zielona Miffy znaczy idź – czerwona stój 🙂 Do tego pasy są bajecznie kolorowe 🙂 Bardzo to urocze – Bajtlowi ogromnie się podobało i przez pasy przechodziliśmy 4 razy!

Kilka rad praktycznych

Witryna: http://nijntjemuseum.nl/?lang=en
Adres: Agnietenstraat 2, Utrecht
Miffy’s Trafic Light znajdują się na ulicy St Jacobsstraat 1A.

Wszystkie bilety sprzedawane są na dany slot czasowy – w muzeum trzeba pojawić się o określonej porze, ale można zostać dowolnie długo. My spędziliśmy ponad 2 godziny. Najlepiej kupić bilety przez internet.

Muzeum otwarte jest od wtorku do niedzieli od 10 do 17.

Dzieciaki w wieku 2 – 6 lat płacą najwięcej – 9 euro. Powyżej tego wieku zapłacimy 6 euro. Młodsze dzieci mają darmowe wejście, jednak trzeba pamiętać o wykupieniu biletu (na każdą godzinę są limity osób). Możemy też kupić bilet rodzinny, dla rodziny 2 + 2 za 23,5 euro.

Na wejściu czekają na gości szafeczki, w których można zostawić tobołki (i do których można w dowolnej chwili wrócić).

Nie ma tu sklepiku z pamiątkami (sklepik jest po drugiej stronie ulicy, w Centraal Museum). Dzieciaki mogą skupić się na zabawie, a jeśli nie mamy ochoty – nie będziemy musieli wydawać pieniędzy na pamiątki z Miffy, bo „czego oczy nie widzą” 😉 My oczywiście mieliśmy ochotę i po zabawie w muzeum zakupiliśmy Miffiowe mazaki i cudny kubeczek, z którego Bajtel uwielbia pić!

Podobno jest tu kafejka – musieliśmy ją pominąć. Za to na pewno jest miejsce, gdzie można skonsumować własną wałówkę 🙂

Ogromne wrażenie zrobiły na mnie… toalety! Na środku znajdują się umywalki – dwie duże i dwie małe. W każdej kabinie był przewijak. Była też jedna łazienka rodzinna, gdzie była mała i duża toaleta oraz przewijak.

W Utrechcie ciężko (i drogo) jest zaparkować w centrum. Mniej wydamy wybierając parking P+R (my zatrzymaliśmy się tutaj). Za parking i całodzienny bilet na komunikację miejską dla 4 osób wydamy wtedy 5 euro!



Napisane przez: Anuszka

W pobliżu

Brak miejsc

Ostatnio

Kategorie