To jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie odwiedziłam! Byłam tu już dwukrotnie i nie potrafię wyjść z podziwu! Jest pięknie! Jeśli jedziecie na Chorwację naprawdę warto zarezerwować sobie czas i zatrzymać się, aby zobaczyć Park Narodowy Jezior Plitwickich.

Co to takiego

Park Narodowy Jezior Plitwickich jest jednym z parków narodowych w Chorwacji. Położony jest w środkowej części kraju. Jego największą atrakcją jest 16 jezior krasowych połączonych ze sobą licznymi wodospadami, których naliczono tutaj ponad 90. Długość wszystkich jezior wynosi łącznie 8,2 km, a ich łączna powierzchnia – ok. 200 hektarów.

Nasze wrażenia

Jest tu po prostu cudownie! Niesamowite widoki na każdym kroku! Jesteśmy z Mężem zachwyceni tym miejscem, a i Bajtel był zadowolony 😉

Pierwszy raz byliśmy, gdy Bajtel miał 1,5 roczku, drugi – na początku lipca 🙂 Wybieraliśmy trasę prowadzącą na Wielki Wodospad (jako najbardziej widowiskową) – dokładniej była to odwrócona trasa B z wejścia 2 😉 W obu przypadkach po dojściu na stację autobusów stwierdzaliśmy, że żal nam opuścić jeziora i nie obejrzeć drugiej części Parku – i ostatecznie przechodziliśmy odwróconą trasę C 🙂

Dla jasności – zaczynaliśmy przy wejściu drugim, kierowaliśmy się na statek z P1 do P2 i dalej do P3 – stamtąd szliśmy przez Wielki Wodospad do przystanku autobusowego St1. Autobusem przejeżdżaliśmy na drugi koniec parku (do punktu St3) i pieszo wędrowaliśmy do punktu P2, gdzie prom przewoził nas na drugą stronę i skąd mogliśmy dotrzeć na parking. Całość zajęła nam niecałe 4 godziny.

Dorosłym (za drugim razem byliśmy tu z Przyjaciółmi i ich Córeczką) podobały się przede wszystkim przepiękne widoki! Dzieciakom – autobus 😀 Kiedy więc celem dorosłych było dojście do Wielkiego Wodospadu, dzieci cieszyły się na myśl o autobusie 🙂 W Parku znajduje się też wiele kładek i schodków – to również jest to, co lubi Bajtel. Sporą część drogi dzieciaki (a trzy lata temu 1,5roczny Bajtel) przeszły same, resztę spędziły na plecach Tatów 🙂

Mimo wakacyjnej niedzieli – nie było źle jeżeli chodzi o liczbę osób. Było ich wiele, zwłaszcza w najpiękniejszych punktach widokowych, ale nie miałam wrażenia wielkiego tłoku. Pierwsza część trasy jest bardziej widowiskowa, druga za to o wiele spokojniejsza, było na niej dużo mniej ludzi, ma też kilka urokliwych momentów.

Jestem zauroczona tym miejscem, a ponieważ Chorwacja wyjątkowo mi się podoba i myślę, że jeszcze kiedyś ją odwiedzimy – mam nadzieję, że nie widziałam Jezior Plitwickich po raz ostatni. Ta niesamowita, turkusowa, krystalicznie czysta woda, kaskady, większe i mniejsze wodospady… Przepiękne miejsce, zdecydowanie warte odwiedzenia!

Kilka rad praktycznych

Witryna: https://np-plitvicka-jezera.hr/en/
Adres: Josipa Jovića 19 Plitvička Jezera

Wejście do parku od 1 czerwca do 30 września kosztuje dla osoby dorosłej 250 kun (niecałe 150 zł), chyba że przyjdziemy po godzinie 16 – wtedy 150 kun (niecałe 90 zł). Dla dzieci od 7 roku życia odpowiednio 120 i 70 kun (70 i 40 zł). Młodsze dzieci wchodzą bezpłatnie.

Od stycznia do marca dorośli płacą 60 kun (35 zł), a dzieciaki 30 kun (18 zł), natomiast od kwietnia do maja dorośli 100 kun (niecałe 60 zł), a dzieci 50 kun (niecałe 30 zł). Szczegółowy cennik dostępny jest tutaj. Jak widzicie – ceny w sezonie są bardzo wysokie!

Parking jest dodatkowo płatny – za godzinę 10 kun w sezonie (około 6 zł) i 8 kun poza sezonem (około 5 zł). Do dyspozycji mamy dwa wejścia do parku – więcej informacji znajdziecie tutaj.

Park otwarty jest przez cały rok – w sezonie od godziny 7 do 20, bilety można kupować do godziny 18. Część autobusów i promów zaczyna kursować od godziny 8 lub 8.30, w teorii kursują co pół godziny, jednak w sezonie pojawiają się częściej. W pozostałych miesiącach park czynny jest w innych godzinach – szczegóły znajdziecie tutaj.

Przy parkingu obok wejścia 2 znajduje się sklepik z pamiątkami oraz punkt gastronomiczny (jedzenie nie smakowało nam za bardzo 🙁 ). Można tu kupić mapkę tras – jest ona przydatna. Znajduje się tu również toaleta. Na trasie również znajdziemy toalety i miejsca, gdzie można zjeść – szczegóły znajdziecie tutaj. Warto jednak wziąć własne jedzenie.

Widziałam na szlakach ludzi z wózkami, ale widać, że było to dla nich męczące – na trasie są schody oraz kładki, po których ciężko manewrować wózkiem. Zdecydowanie wygodniej będzie zabrać dziecko w chustę lub nosidło. Można zabrać ze sobą psa, ale musi on być na smyczy.

Warto pamiętać, że jest to teren górzysty, oddalony od wybrzeża. Pogoda jest tutaj zmienna i warto mieć ze sobą cieplejsze ubrania! Trzeba o tym pamiętać zwłaszcza, jeśli robicie wypad z miejscowości, gdzie plażujecie – niech 30 stopniowy upał nie uśpi Waszej czujności 😉 Polecam też zabrać sportowe buty (nie koniecznie na wypad w góry, ale porządne tenisówki to minimum).



Napisane przez: Anuszka

Promowane

Ostatnio

W cieniu dębów

16 listopada 2019

Skok Tarzana na banana!

6 listopada 2019

Coś więcej niż zwykły park!

22 października 2019

Kategorie