Czasem mamy ochoty na góry, ale mniejszą ochotę na chodzenie po górach. No dobrze – my to raczej rzadko tak miewamy, ale nasze wyprawy musimy dostosować do Bajtla 😉 Z pomocą przychodzą koleje linowe, bo wywożą nas w góry, a my możemy chłonąć widoki spacerując już na pewnej wysokości. Ostatnio wybraliśmy się tam, gdzie i ja w dzieciństwie bywałam z rodzicami wielokrotnie – na Czantorię. Pierwszy raz miałam okazję wejść na wieżę widokową, ale już nie pierwszy raz – kupić Lentilky po sąsiedzku – w Czechach 😉 i zjechać na całorocznym torze saneczkowym.

Co to takiego

Kolej Linowa Czantoria to Kolej Linowa z 4-osobowymi kanapami o długości 1640 m, przewyższeniu 462 m i przepustowości 1800 osób na godzinę. Górna stacja Kolei Linowej znajduje się na wysokości 851 m n.p.m. Czas wjazdu na górę to około 8 – 10 minut.

Czantoria Wielka, cz. Velká Čantoryje to najwyższe wzniesienie Pasma Czantorii w Beskidzie Śląskim, o wysokości 995 m n.p.m. Jest jednocześnie szczytem granicznym między Polską a Czechami oraz najwyższym szczytem czeskiej części Beskidu Śląskiego.

Nasze wrażenia

Na Czantorię przyjechaliśmy w poniedziałek, więc było bardzo pusto. Domyślam się, że w wakacyjne weekendy trzeba będzie dłużej poczekać na kolejkę. Ta ma jednak dużą przepustowość (1800 os/h), od 2006 roku jest czteroosobowa. Jest wygodnie, a dla Bajtla kolejka to fajna atrakcja 🙂

Z górnej stacji kolejki postanowiliśmy się przejść najpierw na wieżę widokową, a później do czeskiego schroniska. W dwie strony spacer zajął nam około godziny samego marszu (nie licząc wejścia na wieżę i posiłku w schronisku) – przeszliśmy około 5 km.

Widoki z wieży były piękne, mocno wiało i bardzo nam się podobało. Na górze mamy tabliczki z nazwami szczytów, które możemy dostrzec.

W czeskim schronisku kupimy czeskie słodycze, my zaopatrzyliśmy się w Lentilki, Horalki, Mąż wypił ulubioną Kofolę, zjedliśmy też na spółkę Marlenkę 🙂 Bajtel uwielbia graniczne słupki i ma ogromną radochę stojąc jedną nogą w Czechach a drugą w Polsce, więc wycieczka bardzo mu się podobała 🙂

Na Czantorię oczywiście można wejść 😉 Najkrótszym szlakiem wejdziemy w niespełna 2 godziny. Więcej informacji znajdziecie tutaj.

Po spacerze zdecydowaliśmy się na zjazd letnim torem saneczkowym, bo Bajtel uwielbia takie atrakcje. Tor jest dosyć stary, jeździłam na nim jeszcze jako dziecko, ale Bajtel był zadowolony i już czeka przyszłego roku, kiedy to będzie mógł zjeżdżać samodzielnie 😉

Kilka rad praktycznych

Adres: 3 Maja 130, Ustroń (Dolna stacja wyciągu)
Witryna: http://www.czantoria.net/

Kolej linowa jest czynna cały rok. Godziny otwarcia sprawdzicie tutaj. Cennik dostępny jest tutaj.

Na górze znajduje się letni tor saneczkowy, a także górska plaża (leżaki).

Można dojść do wieży widokowej.

Na górze dostępne są płatne łazienki, w dolnej stacji kolejki skorzystamy z nich bezpłatnie.

Znajdziecie tu też sporo punktów gastronomicznych. Warto dojść do czeskiego schroniska 🙂

Na dole znajduje się parking, koszt to 10 zł za dzień.



Napisane przez: Anuszka

W pobliżu

Daniele to mi z ręki jadły!

31 marca 2017
4.78km

Skąd się bierze chleb?

12 czerwca 2018
9.83km

525,5 metra nad poziomem morza

24 lipca 2017
19.32km

Na krótki wypad w góry

8 sierpnia 2020
19.53km

Dinozaury pod Wieżą Eiffla

2 września 2020
19.84km

Ostatnio

Iluminacje na Zamku

22 listopada 2021

Bomb(k)owo!

21 listopada 2021

Tylko tego tutaj brakowało!

30 października 2021

Zupełnie inna bajka

28 października 2021

Kategorie