Kto tylko czekał (lub nadal czeka) aż jego dziecko będzie wystarczająco duże, żeby kupić mu kolejkę? Ja z Mężem – z wytęsknieniem! I teraz z chęcią bawimy się kolejką na drewnianych torach 🙂 Już w myślach planujemy zakup kolejki dla starszaków, ale na to jeszcze musimy poczekać!

Bajtel już od dawna lubi pociągi. Dla nas też to, co z nimi związane, to czysta przyjemność. Dlatego Kolejkowo sprawiło nam wszystkim ogromną radochę – zarówno teraz, jak i rok temu. Jeśli Wasze dziecko (lub Wy!) lubicie pociągi – musicie odwiedzić to miejsce!

Co to takiego

Kolejkowo to świat w miniaturze – to wykonane z ogromną precyzją makiety wsi i miast. Możemy je zobaczyć w dwóch polskich miastach – we Wrocławiu oraz w Gliwicach. To łącznie 840 metrów torowiska, 27 pociągów, 111 wagonów, 224 samochody, 329 budynków oraz 3400 figurek ludzi i zwierząt.

Nasze wrażenia

Do wrocławskiego Kolejkowa trafiliśmy ponad rok temu. Na informację o tym miejscu trafiłam przypadkiem i postanowiliśmy się tam wybrać. Już sama lokalizacja robi wrażenie – gdzie pociągi mogłyby się prezentować lepiej niż na starym dworcu kolejowym?

Makiety – rewelacja! Na długo zajęły nas i 1,5 rocznego wówczas Bajtla. Zobaczylismy wiele ciekawych miejsc – Dworzec Świebodzki, w którym mieści się Kolejkowo, Karpacz, obserwatorium na Śnieżce.

Był też kącik dla dzieci, w którym można było puszczać pociąg – jedyny minus, że tylko jeden, więc kiedy dzieciaków było więcej, musiały się nim dzielić.

Bardzo dobrze wspominamy obsługę we Wrocławiu, Panie same podchodziły do nas, czekały na pytania, z chęcią opowiadały o wystawie. Spodobało mi się też, że dzieciakom (tym starszym) podawały kolejne rzeczy do szukania – np. znajdźcie Panią w zielonym swetrze, która wyprowadza ogromnego psa – dzieciaki były zachwycone i co chwilę przybiegały po kolejne zadanie.

Kiedy otwarto gliwickie Kolejkowo bardzo się ucieszyłam. Mimo, że jest znacznie bliżej – jakoś długo nie udawało nam się do niego wybrać. W końcu zrobiliśmy spontaniczny wypad. Niezłym motywatorem było to, że już niedługo Bajtel kończy trzy lata i trzeba będzie płacić za bilet 😉

Zewnętrzne jest oczywiście dużo mniej klimatyczne – Kolejkowo mieści się w Centrum Handlowym Europa Centralna (wejście jest z zewnątrz). Wystawa jest mniejsza od tej we Wrocławiu. Nie znaczy to jednak, że mniej ciekawa. Znajdziemy tu Gliwice, dziki zachód czy pływającą po Missisipi miniaturę statku „Western River”.

Powaliła nas tutaj makieta typowego śląskiego podwórka – na której… padał deszcz! Mistrzostwo świata! Bajtel biegał do niej kilka razy. Deszcz co jakiś czas ustawał, to znów przybierał na sile, towarzyszyła mu nawet burza. Dodatkową atrakcją był głos z okna – to matka karciła Bercika, że „śpiki do pasa, a on durś po placu lota”!

I tu znajdziemy kącik malucha – nie ma on niestety nic wspólnego z pociągami. Są tu jedynie klocki oraz mniejsze i większe autka – te drugie były porozkładane i rozrzucone po całym kąciku. Poskładaliśmy je wraz z Bajtlem do kupy. Bajtlowi kącik się spodobał, w dodatku był dumny, że „naprawiliśmy wszystkie autka” 🙂

To za co szczególnie cenię Kolejkowo (i jedno i drugie) to dokładność i poczucie humoru. Możemy zobaczyć, co robią ludzie wewnątrz mieszkań, widzimy ich życie takim jakim jest. Pozy ludzików nie są sztuczne, tu ktoś rozmawia, tam się całuje, jeszcze ktoś inny biegnie z zakupami. Niejednemu nawet wystaje co nieco 😉 Są sklepy spożywcze, budki z ciuchami, monopolowy – a w każdym odpowiedni asortyment. Jest też dzień i noc – trwają niecałe 10 minut. W nocy światło w hali przygasa, zapalają się uliczne latarnie na makietach i światła w oknach. Wygląda to rewelacyjnie!

Kilka rad praktycznych

Witryna: http://www.kolejkowo.pl/
Adres: Dworzec Świebodzki, pl. Orląt Lwowskich 20B, Wrocław
CH Europa Centralna ul. Pszczyńska 315, Gliwice

Bilety we Wrocławiu kosztują  23 zł (normalny) i 17 zł (ulgowy), natomiast w Gliwicach 19 zł (normalny) i 15 zł (ulgowy). Dzieci do lat 3 wchodzą gratis. Obie lokalizacje możecie odwiedzać codziennie od 10 do 18.

To co podobało mi się w obu miejscach to podesty przy każdej makiecie – dzieci mogły sobie na nie wejść (lub zostać postawione przez rodzica 😉 ) i samodzielnie oglądać pociągi. Są też wspomniane kąciki zabaw. To jednak koniec udogodnień dla maluchów – nie pamiętam jak to było we Wrocławiu, ale w Gliwicach czeka na nas niewielka toaleta – przewijaków czy podestów dla starszych dzieci niestety brak.

Przy wyjściu – w obu lokalizacjach – znajduje się sklepik. Gliwicki pamiętam lepiej – nie było w nim nic powalającego. Można znaleźć kolejki, klocki z pociągami, ale też sporo „odpustowych” zabawek. W Gliwicach jest też tor dla zdalnie sterowanych autek (płatny) – może to być dodatkowa atrakcja dla starszych dzieci.



Napisane przez: Anuszka

Promowane

W pobliżu

Stalowe olbrzymy

16 kwietnia 2018
0.07km

Taras widokowy na placu zabaw!

9 sierpnia 2018
3.37km

Spacer wśród kwiatów

8 października 2020
4.74km

Pod palmami

4 sierpnia 2017
5.04km

Z Bajtlem na grubie

18 października 2017
6.76km

Ostatnio

Kategorie