Innsbruck, a w nim Audioversum, to pierwsze miejsce (zaraz po spacerze po centrum miasta), które odwiedziliśmy podczas naszych wakacji w Austrii. Było deszczowo i fajnie było schować się w ciepłym miejscu (swoją drogą miało nam padać przez 2 tygodnie i na szczęście kompletnie się to nie sprawdziło!). W każdym razie – czy deszcz czy pogoda – Audioversum warte jest odwiedzenia!

Co to takiego

AUDIOVERSUM to interaktywne muzeum w Innsbrucku, poświęcone zmysłowi słuchu.

Nasze wrażenia

Audioversum, to bardzo fajne miejsce. Podoba mi się idea centrum nauki związanego z jednym tematem. Dużo dowiemy się tu o słuchu, a przy okazji świetnie będziemy się bawić.

Poza zwykłą wystawą jest też wystawa czasowa – i to do niej idzie się na początku- my trafiliśmy na „MATH IS FUN“, która była całkiem ciekawa.

Najciekawsza jednak była wystawa główna 🙂 Na początku można wejść do wyciszonego pokoju, aby zobaczyć jak głośno potrafimy krzyknąć 😀 Fajna zabawa! Następnie czekają nas… muzyczne schody! Mnie udało się zagrać na nich „Wlazł kotek”! Oprócz tego na różnych stanowiskach możemy poznać budowę ucha, posłuchać różnych dźwięków, a nawet zbadać słuch!

Fajne, warte odwiedzenia miejsce!

Kilka rad praktycznych

Adres: Wilhelm-Greil-Straße 23, Innsbruck
Witryna: https://www.audioversum.at/

Centrum otwarte jest od wtorku do niedzieli od 10 do 17. Ostatnie wejście możliwe jest o 16:30.

Cena dla dorosłych to 9 euro. Dzieci do 15 roku życia zapłacą 5,5 euro, natomiast do 6 lat wchodzą bezpłatnie. seniorzy osoby niepełnosprawne czy studenci zapłacą 7 euro. Rodziny mają zniżkę – rodzice z minimum jednym dzieckiem zapłacą za bilet 6 euro, a ich dzieciaki 3 euro.

Na wejściu czekała na nas spora kolejka. Jednak w miarę szybko doszliśmy do kasy. Dodatkowo podczas stania w kolejce możemy obserwować ekrany pokazujące rejestrowana przez mikrofony dźwięki z otoczenia. Można więc już w kolejce trochę poeksperymentować 🙂 Podczas zwiedzania czuć było tłok, a do niektórych obiektów trzeba było poczekać, ale nie było to szczególnie uciążliwe.

W kasie poza biletami można wypożyczyć (za opłatą) mówiące pióro, jednak nie mówi ono po polsku. My dostaliśmy ulotkę po angielsku i Mąż tłumaczył ją dla nas przy poszczególnych eksponatach.

Przy wejściu jest kawiarnia. Dostępne są oczywiście toalety.



Napisane przez: Anuszka

Promowane

Ostatnio

Shine bright like a…?

3 października 2019

Przez trójwymiarowe okulary

26 września 2019

Jak dla dorosłych!

17 września 2019

W świecie słuchu

14 września 2019

Kategorie