W czasie naszego pobytu nad morzem miało bez przerwy lać 😉 Pierwszego dnia, kiedy zapowiadali całodniowe opady, wybraliśmy się do pobliskiego Aquaparku – w Redzie. Możecie się domyślić, że tego dnia nie spadła ani kropla 😉 Ale nie żałujemy – to chyba najlepszy z aquaparków, w którym byliśmy!

Co to takiego?

Aquapark w Redzie to nowy obiekt, powstał zaledwie rok temu (w lipcu 2016). Znajdują się tutaj dostępne przez cały rok kryte baseny rekreacyjne, kryty basen sportowy, klub fitness oraz sauny.

W budynku znajdują się również dodatkowe atrakcje, jak wystawa klocków czy papugarnia.

Nasze wrażenia

Było SUPER! Dla każdego coś miłego! Mnóstwo atrakcji dla dzieci, nie mniej dla dorosłych. Z wielu można skorzystać wspólnie i będą z tego zadowoleni i młodsi i starsi 🙂

Dla dzieci jest tu wspaniała strefa Pirate Bay, na której znajduje się statek z aż siedmioma małymi zjeżdżalniami! Dodatkowo są tu armatki wodne oraz wiadra, z których w najmniej oczekiwanym momencie na głowy wylewa nam się woda 🙂 W tej strefie znajdziecie również wieloryba, który pryska wodą “aż do sufitu”, a na którego grzbiet można się wspinać. Dla Bajtla to było najfajniejsze miejsce, bo mógł tu spokojnie się bawić i ze wszystkim świetnie sobie radził.

W Aquaparku jest też kilka dużych zjeżdżalni pontonowych, z których dzieciaki już od małego mogą korzystać z rodzicami, zjeżdżając na ich kolanach. Jest Family Slide – szeroka na 3 i długa na 48 metry zjeżdżalnia o pofalowanej strukturze. Jest Multi Adventure – szeroka zjeżdżalnia, dobra na podwójne pontony i wspólne zjazdy, jest łagodna, w środku są światełka – chyba najlepsza z najmłodszymi dziećmi – chociaż są momenty kiedy jest ciemno, więc niektóre dzieci mogą czuć się niekomfortowo. W końcu jest Shark Slide – wskakujemy przez paszczę rekina, po czym czeka na nas 60 metrowy zjazd, kończący się w podświetlonym tunelu, prowadzącym przez akwarium, w którym pływają… prawdziwe rekiny! Z tych trzech atrakcji Bajtel korzystał razem z nami.

Dodatkowo czeka na dorosłych i starsze dzieci jeszcze jedna zjeżdżalnia pontonowa oraz zjeżdżalnia Ultra Speed, na której ja wymiękłam 😀 Zaczyna się ona pionowym startem – musimy się zawisnąć i puścić się w “przepaść” – dla mnie wyglądało to zbyt ekstremalnie, ale Mąż był zadowolony 😀

Poza zjeżdżalniami jest jeszcze wiele innych atrakcji. Jest basen z krakenem i gigantycznym wiadrem wylewającym 400 l wody. Jest wulkan – wielkie, gorące jacuzzi. Jest River Expedition – wodna ścieżka z nurtem o długości 315 metrów. Jest Wave Pool, gdzie niepozorny, zadziorny rekinek wytwarza fale sięgające nawet 1,5 metra (to atrakcja dla dzieci od 13 roku życia).

Basen jest duży i choć ludzi jest sporo, to nie było większego problemu w basenach czy w dziecięcej strefie. Rano było znacznie luźniej, po południu zaczęły robić się tłumy. Skutkowało to dużym tłokiem w rwącej rzece oraz sporymi kolejkami do zjeżdżalni. Do Ultra Speeda za to kolejek brak 😉 Jak jesteście odważni możecie zjeżdżać raz za razem 😉

Nie sposób się było nudzić! Byliśmy na basenach około 5 godzin i ciągle robiliśmy co innego 🙂 Jeśli będziemy w pobliżu – chętnie wpadniemy tu raz jeszcze. Szczerze polecamy!

Kilka rad praktycznych

Adres: ul. Morska 5, Reda
Witryna: http://www.aquaparkreda.pl
Facebook: https://www.facebook.com/AquaparkReda/

Bilety całodniowe w wakacje dostępne są jedynie w przedsprzedaży online. Kosztują: ulgowy – 130 złotych, normalny – 160 złotych. 3 godzinny bilet kosztuje w sezonie wakacyjnym odpowiednio 100 i 120 złotych, a godzinnu połowę tej ceny (rodzinny w tej opcji nie jest dostępny). Poza sezonem bilety są tańsze, szczegółowy cennik znajdziecie na stronie.

W szatni dostępne są przebieralnie – pierwsze, zaraz za wejściem są większe, dobrze sprawdzą się dla rodziny. Przez przebieralnie przechodzimy do strefy bosej stopy, gdzie dostępne są szafki, a następnie przez prysznice (osobno damskie i męskie) – na basen. Tu są dostępne przewijaki.

Ubikacji jest sporo, dostępne są przy różnych basenach. Zazwyczaj jest to jednak jedna kabina i czasem trzeba poczekać.

Jest tu dostępna strefa gastronomiczna, ale niestety chyba korzystają na tym, że nie ma konkurencji. Z dań “obiadowych” mamy do wyboru nuggetsy lub udko z kurczaka z frytkami i ogórkami lub zapiekankę. Zdecydowaliśmy się na to pierwsze i niestety – były niesmaczne, a do tego nugettsów w porównaniu do frytek było bardzo mało. Zdecydowałam się też na kawę mrożoną, ale była paskudna 🙁 Czekolada mrożona była lepsza.

Dostępne są również Sauny – dodatkowo płatne – można na nie wejść bezpośrednio ze strefy basenowej. Więcej informacji TUTAJ. Jest także fitness oraz squash – więcej informacji TUTAJ.

W tym samym budynku znajduje się również m.in. wystawa klocków i papugarnia. Są to atrakcje dodatkowo płatne, dostępne po wyjściu z Aquaparku.

W budynku Aquaparku jest też fajna kawiarnia – Młynek i kawa. Ceny są dość wysokie, ale kawa i ciasta są bardzo dobre.



Napisane przez: Anuszka

W pobliżu

I’m sailing!

16 lutego 2018
10.34km

Poexperymentuj!

9 listopada 2017
15.71km

Ostatnio

Kategorie