Bajtel już wspinał się na większe szczyty, ale jakoś nigdy nie miałam okazji o tym napisać. Ostatnio wybraliśmy się na Kozią Górę, bo to niedługa trasa, a i na górze i na dole czekają na dzieciaki atrakcje. Znów spotkało nas zaskoczenie, bo na szlakach ludzi było niewielu. Przy schronisku więcej, ale spokojnie znaleźliśmy miejsce dla siebie. Jeśli szukacie krótkiego szlaku – ruszajcie na Kozią Górę!

Co to takiego

Kozia Góra to szczyt na terenie Bielska-Białej, błędnie nazywany Stefanką. Ma wysokość 683 m n.p.m.

Nasze wrażenia

Wyprawa na Kozią Górę to fajny pomysł na wypad z dzieckiem w góry. Jest niedługi, podejście nie jest bardzo ostre, za to mamy fajne widoki, plac zabaw na górze i… ruiny toru saneczkowego – dla Bajtla olbrzymia radość.

My wybraliśmy się z  Cygańskiego Lasu szlakiem żółtym, który przechodzi w niebieski. Najpierw mijaliśmy więc szczyt, a dopiero potem doszliśmy do schroniska. Po drodze jest kilka miejsc na odpoczynek, mijamy też ruiny starej skoczni narciarskiej (właściwie pozostał po niej tylko stok). Widoki są piękne, spotkaliśmy też dzięcioła 🙂

Pod schroniskiem czeka na dzieciaki naprawdę fajny plac zabaw. Bajtel pobawił się na nim, a potem rozłożyliśmy kocyk i urządziliśmy piknik w cieniu, zjedliśmy wałówkę i pograliśmy w grę karcianą.

Schodziliśmy zielonym szlakiem, który prowadzi na Bielskie Błonia. Jego część wiedzie po starym torze saneczkowym, który bardzo spodobał się Bajltowi  (Mamo! Jestem saneczkiem!). Po zejściu można pobawić się na Błoniach (a warto!), potem jednak czeka Was jeszcze około 20 minut drogi do Cygańskiego Lasu.

Kilka rad praktycznych

Adres: Szlak zaczyna się tutaj
Witryna: https://www.facebook.com/koziagorastefanka

Na Kozią Górę z Bielska można dotrzeć szlakiem żółtym i niebieskim, czerwonym i niebieskim albo zielonym. My wybraliśmy szlak żółty plus niebieski w górę oraz zielony w dół. Całość zajęła nam około 2 godzin samej wędrówki (nie licząc przerw i odpoczynku w schronisku). Planując trasę zawsze warto zerknąć na mapę turystyczną.

W schronisku można kupić jedzenie, napoje, no i przybić pieczątkę do książeczki 😉 Standard 🙂 Obecnie nie można wejść do środka budynku, kupuje się przez okienko. Jest też bar – Koliba. Za schroniskiem dostępne są Toi Toie.

Na górze jest fajny plac zabaw. Są miejsca do siedzenia i sporo miejsca do rozłożenia się z kocem.

Trasy piesze krzyżują się z trasami rowerowymi Enduro. Warto uczulić dzieci, żeby nie wbiegały na skrzyżowania.



Napisane przez: Anuszka

Promowane

W pobliżu

525,5 metra nad poziomem morza

24 lipca 2017
2.59km

Dechy, deski, deseczki

23 maja 2018
3.89km

W odwiedzinach u Reksia

27 stycznia 2018
5.69km

Skąd się bierze chleb?

12 czerwca 2018
12.48km

Ostatnio

Kategorie